sobota, 31 stycznia 2026

Materiały źródłowe

Wykaz Nr 3 warunkowo zarejestrowanych zakładów mleczarskich Województwo Lwowskie

Rejonowa Mleczarnia w Rybotyczach

Grąziowa I, powiat Dobromil, numer rejestru zakładu mleczarskiego 777, kategoria zakładów mleczarskich - śmietancz. 

Grąziowa II, dom K. Wojtowicza, numer rejestru zakładu mleczarskiego 807, kategoria zakładów mleczarskich - śmietancz.

Wiadomości Lwowskiej Izby Rolniczej, Lwów dnia 30 listopada 1938, Numer 10/11

 

czwartek, 29 stycznia 2026

Forum

 

Teodor i Anastazja Artym szukam członków rodziny z Grąziowy

Odpowiedz
Odpowiedzi
  1. jestem tez spokrewniony z rodzna Artym dziadek Piotr . Mozna kontaktowac sie ze mna :889 863 858

piątek, 16 stycznia 2026

Materiały źródłowe

Jak światkowano w Wojtkowej

W przeddzień Święta Państwowego we wsi Wojtkowa, powiat Dobromil, przed budynkiem szkolnym, pięknie udekorowanym, zapłonęły znicze a na podwyższeniu ustawiono popiersie Marszałka Piłsudskiego. Uroczyste podniesienie flagi państwowej odbyło się przy dźwiękach Hymnu Państwowego i Pierwszej Brygady.
Miejscowy Oddział Związku Strzeleckiego, zaciągnął wartę honorową na całą dobę.
W dniu Święta odbyły się nabożeństw a w kościele i cerkwi przy licznym udziale miejscowego społeczeństwa. Po nabożeństwie nastąpiło uroczyste poświęcenie pamiątkowego Krzyża Niepodległości, ustawionego przy drodze w rejonie szkoły. Proboszcz parafii rzym. kat.
w Nowosielcach ks. J. Ryczan wygłosił piękne kazanie, a powierzając pamiątkowy krzyż opiece miejscowej ludności, zachęcił wszystkich do harmonijnego współżycia obu narodowości w myśl w skazań wiary i nauki katolickiej. Zaśpiewano kilka pieśni religijnych i narodowych, dziatwa szkolna wygłosiła kilka pięknych deklamacyj, nagrodzonych oklaskami. Z kolei nastąpiła defilada. Przed krzyżem ustawiono popiersie Marszałka Piłsudskiego, obok którego stanęli reprezentanci
miejscowych władz z ks. Ryczanem na czele. Oddziały Związku Strzeleckiego Wojtkowa i Grąziowa przemaszerowały dziarskim krokiem , wykazując doskonałą postawę. Za nimi młodzież szkolna z Nowosielec — Wojtkówki i Wojtkowej.
Po południu w szkole odbyła się uroczysta akademia przy bardzo licznym udziale ludności.
O godz. 18-tej przed budynkiem szkolnym znów zapłonęły znicze. Nastąpiło uroczyste opuszczenie flagi z masztu. Modlitwa strzelecka zakończyła ten uroczysty dzień. Ludność, pokrzepiona na duchu, rozeszła się do swych zagród, mając żywo w pamięci moc niezatartych wrażeń.
Kenaj 
 
Wschód. Lwów Stanisławów Tarnopol. Życie miast i wsi województw południowo-wschodnich. Lwów 27 listopada 1938. Numer 106. 

Materiały źródłowe

 Praca społeczno-oświatowa w Grąziowej.

Wieś Grąziowa, powiat Dobromil, wzięła się w ostatnich miesiącach do bardzo intensywnej pracy społeczno-oświatowej. Młodzież zorganizowana w Związku Strzeleckim, podjęła ochoczo pracę, wytyczoną przez miejscowego wybitnego działacza społecznego, kierownika szkoły p. Czesława Kuprowskiego. Do Świetlicy Związku Strzeleckiego zakupiono nowy trzylampowy aparat radiowy i pokaźną ilość książek do biblioteki. Urządza się zebrania i odczyty. Ostatnio odbyła się wielka uroczystość strzelecka, w której wzięli udział: prezes powiatowy Związku Strzeleckiego w Dobromilu sędzia p. Hoszek, i komendant Związku Strzeleckiego p. Jasiewicz, miejscowa inteligencja, sympatycy Strzelców i cała organizacja strzelecka w komplecie. Na zebraniu ustalono plan pracy co do przeprowadzenia, budowy Domu Ludowego, pod który plac ofiarował bezpłatnie ziemianin miejscowy p. Bronisław Nowosielecki. Budowa tego Domu rozpocznie się wiosną br.

 Wschód. Lwów Stanisławów Tarnopol. Życie miast i wsi województw południowo-wschodnich. Lwów 19 marca 1939. Numer 122.

czwartek, 15 stycznia 2026

Materiały źródłowe

 

Nagrody za bydło. Na wystawach przeglądowych bydła otrzymali następujące nagrody:
W Birczy:
1. Jakóbowi Król z Iskani za krowę .. 20 zł
2. Bazylemu Fedoń z Birczy za krowę .. 20 zł
3. Janowi Ciechońskiemu z Birczy za krowę ..20 zł
4. Antoniemu Altmanowi z Ryberca za krowę ..20 zł
5. Piotrowi Maślanemu z Birczy za krowę ..10 zł
6. Mikołajowi Fecak z Grąziowej za jałówkę ..10 zł
7. Michałowi Handiak z Brzóski za jałówkę .. 5 zł
8. Michałowi Siwarga z Birczy za krowę . . 8zł.
9. Herszowi Arm z Birczy za cielę . . . 5 zł
10. Pawłowi Pisz z Koźminy za parę wołów . . 15 zł
11. Pawłowi Wiszniewskiemu z Malawy za woły . . 15 zł
12. Jakóbowi Baran z Starej Birczy za byka . . 15 zł
13. Karolowi Zintowi z Leszczawy dolnej za byki .. 15 zł
14. Janowi Sokalskiemu z Grąziowej za byki . . 25 zł
15. Iwanowi Bamburak z Trzciańca za byki . . 28 zł
16. Jędrzejowi Fecak z Grząziowej za krowę . . 10 zł
17. Katarzynie Mydelczyk z Korzeńca za krowę .. 20 zł
18. Józefowi Nowickiemu z Birczy za krowę . .7 zł
19. Józefowi Janiszewskiemu z Koźminy za jałówkę ..10 zł
20. Maciejowi Walus z Krecowa za jałówkę . . 10 zł
21. Walentemu Kratochwilskiemu za jałówkę . . 10 zł
22. Mikołajowi Maczyszyn z Grąziowej za jałówkę . .10 zł
 
Niedziela. Pismo tygodniowe dla ludu. Lwów 3 sierpnia 1884. Numer 31.
 
Wówczas na targu we Lwowie
pszenica za 100 kg  od 9 zł  do 9,5 zł
kukurudza za 100 kg od 6,25 zł do 7,25 zł  
 

środa, 14 stycznia 2026

Forum

Akta parafii Nowosielce Kozickie/Trzcianiec 

Księga ślubów  


 12. 28 października 1919, Michał Maczyszyn, numer domu 64, rolnik w Grąziowej, syn Jana Maczyszyn i Marii z domu Sokalskiej, rolników w Grąziowej, wyznanie grekokatolickie, 30lat, kawaler, Paraskewa Bacic, numer domu 34, córka Mikołaja Bacic i śp.Marii z domu Wasyłyk, rolników w Trzciańcu, wyznanie grekokatolickie, 22 lata, panna, świadkowie Jan Sokalski, Stefan Hałuszczak, rolnicy w Grąziowej

Ja ojciec małoletniej Paraskewy Bacic pozwalam jej wyjść za mąż za Michała Maczyszyna, + Nikołaj Bacic ojciec, Iwan Sokalski + Petro Wojtowicz obaj rolnicy z Grąziowy, świadkowie. Połączył Roman Drymalik, proboszcz miejsca  

Forum

Akta parafii Nowosielce Kozickie/Trzcianiec

Akt ślubu


 1. 31 stycznia 1929, Michał Stec, numer domu 24, rolnik w Grąziowej, syn Pawła Steca i śp. Marii z domu Hałuszczak, rolników w Grąziowej, wyznanie grekokatolickie, 21 lat, kawaler, Justyna Saładiak, numer domu 181, rolniczka w Trzciańcu, córka śp. Michała Saładiak i śp. Katarzyny z domu Łegeza, rolników w Trzciańcu, wyznanie grekokatolickie, 21 lat, panna, świadkowie Piotr Markowicz, Teodor Markowicz, rolnicy w Grąziowej

Połączył Roman Drymalik, proboszcz miejsca 

 

 

Forum

 Dziadek Piotra Maczyszyna z Australii urodzonego w 1928 roku to Aleksander Maczyszyn czyli Oleksa Maczyszyn właściciel domu numer 156 w roku 1878. Jeżeli to ten sam (inny jest numer domu - 51), który figuruje w katastrze z 1852 to posiadał on wówczas działki jak poniżej na skanie i mieszkał koło cerkwi, trochę na północ od niej, jak droga biegnie do Grąziowy Dolnej po prawej stronie - działka budowlana numer 30. Następnie mieszkał wówczas w 1852 roku Petro Maczyszyn czyli Piotr Maczyszyn.


 

wtorek, 13 stycznia 2026

Forum

 

Roman Drymałyk (ukr. Роман Онуфриевич Дрималик, ur. 19 listopada 1879) – ksiądz greckokatolicki, dziekan birczański w latach 1926-1930.

Syn księdza Onufrija Drymałyka i Teofili z domu Poljanskiej. W latach 1903–1905 studiował we lwowskim seminarium duchownym, a 1904 ukończył seminarium duchowne w Przemyślu. Żonaty z Jeleną Kopystiańską, wyświęcony w 1906. W latach 1906–1908 wikary w Chaszczowie, w latach 1908-1912 wikary w Węglówce, w latach od 1912 do co najmniej 1939 proboszcz w Trzciańcu.

Po wybuchu I wojny światowej aresztowany przez władze rosyjskie 10 września 1914, więziony w Taganrogu.

W latach od 1926 do co najmniej 1930 dziekan birczański. Zmarł po wysiedleniu do ZSRR w obwodzie iwanofrankiwskim u swojej wnuczki.

Bibliografia

Wikipedia 

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Forum

Akt ślubu rodziców Piotra Maczyszyn, który w czasie II wojny światowej w wieku 14 lat trafił na roboty do Niemiec a po wojnie wyemigrował do Australii.

 Z ksiąg parafii Nowosielce Kozickie/Trzcianiec


Księga ślubów

13. 2 sierpnia 1921, Józef Maczyszyn, numer domu 156, rolnik w Grąziowej syn śp. Aleksandra Maczyszyna i śp. Marii z domu Zacharko rolników w Grąziowej, wyznanie grekokatolickie, 49 lat, wdowiec, Maria Symczyk, numer domu 44, córka śp. Michała Symczyka i śp. Anny z domu Burak, rolników w Trzciańcu, wyznanie grekokatolickie, 37 lat, panna, świadkowie Wasylij Wynar rolnik w Trzciańcu, Iwan Wasiewicz rolnik w Grąziowej

Połączył ojciec Roman Drymałyk (Roman Drymalik), proboszcz 

Ślub miał zapewne miejsce w cerkwi w Trzciańcu. 

Materiały źródłowe

 Pieczęć parafii św. Jerzego i św. Tekli w Nowosielcach Kozickich


 

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Materiały źródłowe


 

IPN Rz 072/1, t. 64, k. 199-200
 
 Sława Ukrainie 
 Druhu Wychownyk?
„1/ Na Wasze ręce przesyłam raport za miesiąc styczeń z załącznikami.
Odnośnie załączników, to „Wertej”? poprawiłem (błędy ortograficzne), jednak niczego prawie nie zmieniałem. Więc walki pododdziału 521 ja niczego nie poprawiałem, ponieważ poczta do Was odchodziła, a strzelcy akurat kończyli pisać. Podałem strzelcom tylko […], po których oni pisali.
2/ Dni 22 i 29 stycznia z oddziałem nie świętowałem, dlatego, że pododdział 520 z dowódcą Ł. [Łastiwką] dotychczas nie dołączył [do oddziału]. Kiedy przyjdzie, odbędziemy święto.
3/ Moralna wartość oddziału jest raczej […] podupadła. Przyczyny Wy na pewno znacie. Zresztą ja krótko je podałem.
Pod koniec miesiąca grudnia 1946 r. dwa pododdziały 519 i 520 zaczęły kwaterować we wsi Grąziowa w górnym końcu. Pod kwaterą pocztu [sztabu sotni], oprócz niektórych dowódców (mnie nie było) mieścił się jeden rój. Między dowódcą Ł. [Łastiwką] i Żurawlem zaczęła się kłótnia. W końcu dowódca Ł. [Łastiwka] rzucił swój PPS pod stodołę i rozbroił czotowego Ż. Najmłodszy ich brat Żurawłyk widząc to odbezpieczył 10-strzałowy karabin automatyczny i rzucił się do nich, ale „Hryniuka” go powstrzymał. Ludzie na to patrzyli i mówili: „joj, joj, co z tego będzie”. [(… …)].
Raczej bym tej sprawy Wam nie podawał, bo dokładnie jej nie znałem. Sprawa ta, jak Wam wiadomo, nie jest pierwszą. Podobne historie zdarzały się wcześniej. Z jakiegoś powodu nikt w tej sprawie nie postawił końcowej kropki.
4/ Ucieczka referenta [SB] „Orła” do Wojska Polskiego w Birczy wpłynęła na ogół ujemnie. Wszyscy spodziewają się, że będzie prowadzić. Ludność również strwożona. Dużo wiedział. Dowódca Ł. [Łastiwka] uważał go za najpewniejszego człowieka i we wszystkim mu się zwierzał.
5/ Jak opowiadali strzelcy z PŻ, którzy byli z dowódcą Ł. [Łastiwką] za Sanem, ludność polska bardzo pozytywnie odnosiła się do powstańców. Na zebraniach mówili: „my chcemy współpracy”. W Przemyślu gadają: „co za ładni chłopcy – porządni”.
Rajd opiszę, gdy dołączy pododdział.
Bohaterom Chwała!
Pozdrawiam, Kossacz [wychowawca polityczny sotni UPA „Łastiwki”]
Postój, 1.02.1947.”


niedziela, 4 stycznia 2026

Materiały źródłowe

 Tak samo w żniwa 1946 r., kiedy byliśmy na przeszkoleniu w sotni „Burłaki” pod Przemyślem, członkowie „PŻ” z sotni „Burłaki”, (pseudonimów ani nazwisk ich nie znam) na oczach sotni „Burłaki” i „Stacha” zastrzelili, również za ucieczkę z bandy, trzech mężczyzn.

IPN Rz 072/1, t. 59, k. 82 Protokół przesłuchania Ukraińca z sotni UPA „Stacha” Andrija Fanika ze wsi Ratnawica.


Słyszałem od swych kolegów z sotni „Łastiwki”, że w ich sotni walczą jeszcze przeciwko Polsce prawdziwi Niemcy. Nasi dowódcy mówili nam stale, że nie godzi się Ukraińcowi, aby nie walczył przeciwko Polsce i Rosji, że dla tej walki każdy Ukrainiec powinien poświęcić swe życie, tak jak oni w każdej chwili są zdolni to zrobić. A tych, co nie chcą z nami walczyć, będziemy powieszać dla postrachu innych. Widziałem, jak członkowie PŻ schwytali trzech dezerterów z UPA, których na oczach wszystkich członków sotni „Stacha”, „Kryłacza” i „Burłaki” rozstrzelali. Było to w okresie żniw 1946 r. koło wsi Grąziowa, powiat Przemyśl. Również za niepodporządkowanie się rozkazom „UPA” został rozstrzelany w zimie 1946 r. w lesie Bukowce, powiat Sanok, młody chłopak, pochodził on z mej sąsiedniej wioski Płonnej, powiat Sanok. Przypominam sobie również, że jeden gospodarz z wioski Kulaszne, powiat Sanok, nie chciał pomagać UPA, odmówił, aby jego syn miał walczyć z nami, wobec czego PŻ zrabowała jego gospodarstwo, a jego zbili i zabrali do lasu, co się z nim stało, tego nie wiem. 
 
IPN Rz 072/1, t. 59, k. 59



 

sobota, 3 stycznia 2026

Materiały źródłowe

„Nagle „Burłaka” (nie wiem, co miał na myśli i do kogo się zwracał) mówi, że jeśli ktokolwiek z rodzin jego strzelców ucierpi z rąk Służby Bezpeky, wystrzela cała bojówkę. Prawdopodobnie coś się wydarzyło w jakimś rejonie, bo nie mówiłby tego na próżno.”

Dmytro Hryćko „Ciapka” Las płonie

 
„W jaki sposób odbywał się werbunek do UPA ?
Werbunek do UPA przeprowadzała Polowa Żandarmeria w ten sposób, że chodziła po wsiach swojego rejonu i zabierali, obojętnie, czy dany mężczyzna chciał iść do bandy, czy też nie. W razie oporu przez werbowanego rozstrzeliwano go na miejscu. Zaznaczam, że każdego siłą zabranego mężczyznę oddawała dana sotnia do sotni w inny rejon w celu uniemożliwienia mu dezercji. W razie dezercji powyższego i niemożliwości ujęcia go, karali rodziców dezertera zabierając inwentarz i inne rzeczy.”
Dmytro Hryćko „Ciapka”
IPN 
 
 
„Wojtowicz Mikołaj pseudo „Szyszka” urodzony dnia 3 VIII I9I7 r. w Grunziowej. Dnia 4 VII I946 r. banderowcy urządzili obławę we wsi Grunziowej celem wzięcia wszystkich młodych mężczyzn do bandy. Zabrany został wtedy Wojtowicz Mikołaj i wdzielony do sotni „Łastiwki” w Grunziowej. W tym czasie przybywa sotnia „Burłaka” oraz przyszła z Karpat sotnia „Suchego”. Sotnia „Łastiwki” w lesie między Grunziowa a Jamną odbywała ćwiczenia. Dnia 8 VII I946 r. Wojtowicz prosił D-cy sotni „Łastiwki” żeby go puścił do domu celem zabrania bielizny i ubrania. „Łastiwka” go puścił i Wojtowicz korzystając z tego poszedł do Woli Korzenieckiej gdzie przepracował i dnia 9 VII I946 r. zgłosił się do sztabu Garnizonu w Birczy powołując się na to, że wójt gminy Wojtkowa Dachow obiecał pomóc w wypadku jeśli się nie będzie sprzyjać banderowcom.”
IPN
 
„Dnia 4 lipca I946 r. do gromady Grąziowy przyszło około 11 banderowców, ja wtenczas byłem na ulicy i zauważyłem że idą banderowcy. Chciałem się wrócić lecz oni zawołali żebym stanął. Tak ja stanąłem i czekam aż dojdą, gdy doszli, mówili że pójdziemy razem.
Ja się odpierałem i mówię że nie pójdę, lecz na to nie zważyli, a mnie zabrali i poprowadzili do lasu na Górną Grąziową, tam się przenocowali w lesie. Na drugi dzień zrobili pobudkę, a nas zostawili na boku i ich cała sotnia pod dowództwem „Łastiwki” przeprowadziła poranne ćwiczenia oraz i ćwiczenia z karabinami.
Po zakończeniu ćwiczeń przyszli do nas, dziewięciu nowych, sam „Łastiwka” i kilku oficerów pytając się nas czy który jest chory. Odpowiedzieli my że wszyscy chorzy, uznali tylko dwóch chorych, których zwolnili do domu, zabierając im buty, a nam zakazali, żeby się nikt z nas nie ważył uciekać, bo będzie wyniszczona cała rodzina, i mówiąc nam, że my teraz będziemy razem wojować, do wywalczenia Samodzielny Ukrainy. Około godziny I7-tej zabrali nas do Górnej Grąziowej na obiad wraz z całą sotnią. W Grąziowej byłem przez 4 dni w bandzie, skąd uciekłem do Birczy i do W.P.”
Mykoła Wojtowicz
IPN